Rejestracja | Logowanie

Znajdujesz się w:

DARMOWA PRZESYŁKA już od 220zł

Koszyk jest pusty

Artykuły - centrum wiedzy

Patronat nad działem artykuły sprawuje Stowarzyszenie Pomocy Królikom - organizacja działająca na rzecz szeroko rozumianej pomocy zwierzętom, a w szczególności królikom.

Strona Interetowa SPK www.kroliki.net


Adoptuj, nie kupuj!

2010-11-25 (autor: Partycja Sowisz)

Siedzisz przy komputerze, przeglądasz strony, gdy nagle widzisz zdjęcie swojego znajomego z króliczkiem i słodki podpis - "Ja i mój malutki Bunny". Rozczulasz się - maluszek jest taki śliczny! A właściwie, to czego potrzebuje taki królik? Wstukujesz odpowiednie hasło w Google i po chwili... Ej, tego nie jest tak dużo! Jakaś klatka, woda, siano, trociny, można to dostać wszędzie, a i trawę z ogródka po skoszeniu wciągnie? Ja też chcę! Idziesz do najbliższego sklepu zoo, gdzie jest klatka z puchatymi kulkami, podchodzisz i...

STOP!

Zastanów się. Uspokój. Na zdjęciach wszystko wygląda tak pięknie... szkoda, że rzadko jest takie łatwe w rzeczywistości.

Po pierwsze - decyzja o posiadaniu jakiegokolwiek zwierzątka powinna być przemyślana. Nie wolno kierować się atmosferą chwili, bo przecież gdybyś miał więcej czasu, to przeczytałbyś chociażby coś więcej niż pierwsze hasło w Google. I okazało by się, że wcale nie jest tak różowo, że królik jest bardzo delikatnym stworzeniem, że "byle co" to nie dla niego, że duża klatka, dużo swobody, odpowiednia dieta...

Ale nie pomyślałeś. I teraz siedzisz i płaczesz, bo twój mały przyjaciel nie jest taki jak oczekiwałeś. Boi się, nie chce być noszony na rękach.

Rozważ teraz drugi scenariusz. Zakochałeś się w królikach od "pierwszego zdjęcia" ale pomyślałeś sobie - "hej, a może zaadoptuję, jest tyle różnych fundacji, pewnie któraś ma też króliki!". Dzwonisz lub wysyłasz e-mail do okolicznej fundacji, załóżmy, że akurat do Stowarzyszenia Pomocy Królikom. Po drugiej stronie jest życzliwa, doświadczona osoba. Odpowie na wszystkie pytania dotyczące królików, wyjaśni wszystkie niejasności, pokaże jak u niej mieszkają króliki? Wiedząc, na co się decydujesz przygarniesz uszatego kompana - albo od razu dwóch kompanów - i świadom ich zalet i wad... będziesz ich kochał.

Czy nie brzmi to lepiej?

Tak, tak, uważam, że adopcja ma wiele zalet. Znacznie więcej niż kupno. Dlaczego?

Po pierwsze - przyjaciół się nie kupuje.

Chyba nic tutaj nie muszę wyjaśniać? Miłości czy przyjaźni nie można kupić, niemoralne jest więc kupowanie żywych zwierząt - to nie rzecz, bibelot, który posiada wymierną wartość. Uczucia są bezcenne - do niczego nie można ich porównać czy zrównać.

Po drugie - nie warto nakręcać interesu masowym hodowlom.

Zauważ ilu jest miłośników-pasjonatów króliczych ras, którzy dbają o swoich pupili, robią im badania, bardzo starannie dobierają partnerów przy kojarzeniach, a potem z wielką starannością wybierają przyszłych właścicieli małych króliczków. To bardzo, ale to bardzo niewielkie grono. Dlaczego? Bo Hodowla królików ( taka przez duże "H") jest z gruntu rzeczy nieopłacalna i trudna, a i przyszłych, odpowiedzialnych nabywców bardzo, ale to bardzo trudno znaleźć.

Toteż wszystkie króliki, które można kupić w sklepach zoologicznych pochodzą z wielkich, masowych hodowli królików. Właściciele takich hodowli hodują głównie uszaki na mięso, miniatury są produkowane "przy okazji"- w bardzo dużych ilościach, przy minimalnej dbałości o ich zdrowie. Rodzice są dobierani losowo - ta sama rasa, dobry wiek- OK niech będą. Warunki, w jakich żyją hodowlane zwierzęta również dużo pozostawiają do życzenia. Bardzo często króliczki opuszczające te miejsce są zbyt małe, zbyt słabe, chore - bo nikogo nie obchodzi ich los. Jako jednostki nic nie znaczą. Tylko masa, ogół, przynosi zyski.

Czy na pewno chcesz, aby ten interes się kręcił? Bo skoro jest popyt - jest podaż. Gdyby nie było kupujących, nie było by produkcji z prostego powodu - nie było by żadnych zysków...

Po trzecie - przy tylu bezdomnych królikach powoływanie nowych do życia to zwykłe okrucieństwo

To bezpośrednio łączy się z hodowlą masową.

Tyle bezdomnych królików szuka nowego domu - zastanów się, czy chcesz kupić króliczka w sklepie i tym sposobem skazać te które czekają, na tułaczkę... a twój zakup spowoduje, że wkrótce na zwolnione miejsce w sklepie trafi kolejne, "świeżo wyprodukowane" maleństwo. "Proszę o przywilej nieprzychodzenia na ten świat?." Znasz ten wiersz? Dopóki jest tyle okrucieństwa, tyle bezdomności w Polsce - czy ma sens nakręcanie kołowrotka masowej produkcji zwierząt, których większa część rodzi się po to, by umrzeć w cierpieniu lub spędzić swoje życie w malutkiej klatce?

Czwarte - adopcja to nie taki straszny diabeł jak go malują!

Adopcja- Brrr, papiery, kontrole, nadzór - takie skojarzenia ma większość osób, które tylko o tym pomyślą. Adopcja kojarzy się z czymś trudnym, niemiłym, stresującym. Stresuje nas potencjalna odmowa, boimy się o to, co pomyśli ta osoba "po drugiej stronie", może uzna nas za głupca?

Hej, hej, ale "po drugiej stronie" też są ludzie :) Kontaktowi, kompetentni, wcale nie nastawienia negatywnie do potencjalnych adoptujących. Nie zjedzą, nie pogryzą, ba, nawet nie wyśmieją. Sami w końcu pamiętają, że kiedyś też mieli pierwszego królika, sami przecież od czegoś musieli zacząć.

Odpowiedzą na wszystkie pytania, doradzą, pokażą - delikatnie - gdzie są ich zdaniem błędy i co należy zrobić. Jeżeli nie masz złych zamiarów - czyli np. królik na mięso, dla dziecka na zabawkę, dla węża - jesteś odpowiedzialną osobą, chętnie uczysz się nowych rzeczy to... jest wielce prawdopodobne, że adopcja przebiegnie miło i spokojnie :)

Piąte, szóste, siódme... pomożesz.

To chyba największy plus.

Pomożesz. Żywej, oddychającej istocie, która czuje i chce być kochana.

Zapewnisz jej własny ciepły kąt. Dasz jej miłość.


Więc na co czekasz?

Powrót do listy artykułów

 
Sklep Internetowy - swiatkrolika.eu © 2009-2017